Na bitewnym szlaku #25: Nie znoszące nudy FEN 62 ; chwila chwały Kołeckiego ; Tybura bez wyrazu
Kilka końcowych akcentów gali FEN 62 sprezentowało nam to, co tygrysy lubią najbardziej – nokauty z wysokiej półki. Ci, którzy dzisiaj uwiarygadniają markę federacji, są albo niedługo będą gotowi, by rodzime gniazdo opuścić. Naturalna kolej rzeczy. Procesem odwrotnym, choć równie naturalnym, jest zjawisko starzenia. Taki ząb czasu zdaje się dotykać Marcina Tyburę…












