(Po)bojowisko #15: Posłańcy złych wieści ; nowa królowa ; kamień z serca Ziółkowskiego (XTB KSW 118)
W „Ciszy przed burzą” pisałem o Dawidach i Goliatach sobotniej gali w Kaliszu. Sara Luzar-Smajić postanowiła odtworzyć bieg biblijnej historii. […]
W „Ciszy przed burzą” pisałem o Dawidach i Goliatach sobotniej gali w Kaliszu. Sara Luzar-Smajić postanowiła odtworzyć bieg biblijnej historii. […]
XTB KSW 118 w Kaliszu, czyli gala która we flagowych zestawieniach ma swoich Dawidów i Goliatów. Nie będę tym, który wyłamie się się z nurtu popularnych opinii. Skoro jednak mówimy o wszechstylowej walce wręcz, skreślać nikogo nie zamierzam. Przykładu nie trzeba szukać daleko. Sean Strickland pozdrawia…
Cisza przed burzą #13: Czy w Kaliszu wypełnią się proroctwa ? (XTB KSW 118) Czytaj dalej...
CISZA PRZED BURZĄ, MMAWalce wieczoru UFC 328 możemy zarzucić swego rodzaju brak logiki i nie mówię tu o płaszczyźnie sportowej. Brakiem logiki związanej z klatkowymi poczynaniami niestety wykazał się Mateusz Rębecki. Inaczej sprawa wygląda w kontekście Joshuy Vana. Birmański dynamit wręcz wzorowo wykorzystywał swoje momenty…
Przez szereg lat Mamed Chalidow wybudował sobie „pomnik trwalszy niż ze spiżu”. Ilekroć na niego spoglądam, szczególnie w warunkach bojowych, tylekroć cieszę się, że dane jest mi doświadczać jego ery. Ale dziś to nie gwiazda Mameda świeciła najmocniej. Dziś swoje miejsce na niebie ugruntował Paweł Pawlak – człowiek, który stał się legendą…
(Po)bojowisko #14: Po prostu Paweł Pawlak, po prostu Phil De Fries(XTB KSW 117) Czytaj dalej...
(PO)BOJOWISKO, MMAMateusz Gamrot potrzebował pakietu premium i ten pakiet zrealizował. Było zwycięstwo, ale co ważniejsze – pieczątka pod postacią poddania. Oktagon zadebiutował na nadwiślańskiej scenie, a w klatce Oktagonu zadebiutowały dwie ikony polskiego MMA. Jedna swój pomnik wypolerowała. Figura drugiej lekko rdzewieje…
Kilka końcowych akcentów gali FEN 62 sprezentowało nam to, co tygrysy lubią najbardziej – nokauty z wysokiej półki. Ci, którzy dzisiaj uwiarygadniają markę federacji, są albo niedługo będą gotowi, by rodzime gniazdo opuścić. Naturalna kolej rzeczy. Procesem odwrotnym, choć równie naturalnym, jest zjawisko starzenia. Taki ząb czasu zdaje się dotykać Marcina Tyburę…
Gorzowska gala długo nie przysparzała ciarek – brakowało zapalnika. W końcu nie tylko dostałem iskrę, ale realny ogień, którym mógłbym ogrzać dom podczas zimy. Panowie Kurek, Piwowarczyk, Zając oraz Romanowski – kłaniam się nisko. Jak chodzi o main event, Adrian Bartosiński zrealizował cel nadrzędny,…
(Po)bojowisko #13: Bartos o mały włos ; bezprecedensowe klatkowe wojny (XTB KSW 116) Czytaj dalej...
(PO)BOJOWISKO, MMAPociąg spod szyldu KSW ponownie zatrzymuje się na przystanku w Gorzowie. Kiedy na kartę walk XTB KSW 116 nałożymy szablon największych gal w rocznym kalendarzu, nie dostrzeżemy w niej przesadnych fajerwerków. Jeśli jednak gorzowskie wydarzenie osadzimy w ramie tych rutynowych, przejściowych, to bez…
Stwierdzenie, że Charles Oliveira jest jak wino ( im starszy, tym lepszy ), być może stanowiłoby małe nadużycie. Za cechę wspólną Brazylijczyka oraz wspomnianego trunku uznam długowieczność. Tak dosadne zwycięstwa, jak to z Maxem Hollowayem, mają swój wydźwięk. One pielęgnują i dopełniają ogromną spuściznę „do Bronxa”…
Jeśli XTB KSW 115 miało być dobrą, sytą kolacją, to muszę przyznać, że się nie najadłem. Za nami gala pozbawiona wprawiających w ekstazę momentów, choć niesprawiedliwością byłoby stwierdzenie, że intrygujących chwil nie było wcale. Niektóre obrazki z sobotniego wieczoru spokojnie możemy umieścić w worku…
Trzy zwycięstwa trzech polskich muszkieterów na delegacji w Las Vegas. Zrzymaliśmy się na ostatnie, toczone ze zmiennym powodzeniem zagraniczne wojaże naszych rodaków. Jak zaczynać nowy rok, to z takim przytupem, jaki mieliśmy okazję oglądać sobotniej nocy. Rozpoczęła Syguła, zakończył Oleksiejczuk, a…
Na bitewnym szlaku #23: Polski koncert pod batutą maestro Wikłacza Czytaj dalej...
MMA, NA BITEWNYM SZLAKUFederacja UFC solidnie nas wypościła przez ostatni miesiąc. W końcu maszyna ruszyła, rozpoczęła się nowa era pod egidą Paramount, za nami UFC 324. Walka wieczoru nakarmiła mnie do syta. Byłem absolutnie ukontentowany tym, co zobaczyłem. A widzieliśmy obfitą w błędy jatkę nie z tej ziemi,…
Na bitewnym szlaku #22: Stary, ale jary Gaethje (UFC 324) ; imponujący Kruk (FEN 61) Czytaj dalej...
MMA, NA BITEWNYM SZLAKU