Żużlowanie #12: Bójcie się wyjazdów do Tarnowa ; Gołębie zawodzą ; wielki czas Kurtza
Czwartkowy IMP specjalnie nas nie rozgrzał, poza kilkoma wyjątkami, a oczekiwania były spore. Idąc tym tokiem myślenia, żużlowy piątek nas wręcz oziębił, wszak oglądaliśmy dwa „ciężkie łomoty”. W sobotę już było całkiem nieźle, zaś wczoraj naprawdę przyjemnie, momentami wręcz ogniście. Maraton pełen speedway’a za
