Przedbiegi #6: Czy potentaci mogą się potknąć ; Na co stać Wilki w Bydgoszczy ?

Trzeba przyznać, że przed nami naprawdę ciekawa kolejka. Czy spokój ligowych mocarzy może zostać delikatnie zachwiany ? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć poniżej. Mecz na szczycie czeka nas w Metalkas 2 Ekstralidze. Tam podrażniona Abramczyk Polonia i nie znające jak dotychczas goryczy porażki Cellfast Wilki. Ruszamy na kolejne „Przedbiegi”.

Żużlowy piątek

Betard Sparta Wrocław na własnym terenie podejmie Gezet Stal Gorzów. Drużyna Dariusza Śledzia w niezmiennej konfiguracji. Piotr Świst wciąż szuka złotego środka. Faworytem spotkania może być wyłącznie wrocławska Sparta. Mam jednak wrażenie, że Stal mimo iż w dotychczasowych spotkaniach wyjazdowych zawodziła, to na każdym terenie jest w stanie być niewygodna. O ile liderzy obu ekip to najwyższa światowa półka, tak druga linia powinna być atutem gospodarzy. Szczególnie, jeśli pod uwagę weźmiemy fakt, że pozycję u24 w Gezet Stali doraźnie łata Oskar Paluch – też jeszcze popełniający błędy, do czego oczywiście ma prawo.

Wieczorem lekko pogruchotane „Gołębie” zmierzą się z mistrzem Polski z Lublina. W tym wypadku filozofia jest dosyć krótka i mało skomplikowana. Bayersystem GKM, chcąc zwyciężyć, musi odzyskać niepodważalny atut własnego toru, ale przede wszystkim kluczowe ogniwa. Max Fricke nie ma prawa na domowym owalu robić 4 punktów. Oczywiste jest, że Jakub Miśkowiak nie będzie w każdym meczu podchodził pod komplet. Niech zrobi choć połowę z niedzielnego dorobku, a reszta dołoży to, czego się od niej oczekuje, wówczas Grudziądzanie mogą dać sobie szansę na ekscytujący wieczór. W Lublinie cisza, spokój, „wszystko płynie”. „Języczkiem u wagi” Mateusz Cierniak. Czy zdoła ustabilizować formę na przyzwoitym poziomie, a może ostatni imponujący występ wynikał wyłącznie ze słabości rywala ? Odpowiedź już jutro. To będzie niezłe meczycho przy Hallera.

Niedziela ze speedwayem

Cellfast Wilki Krosno sprawiają jak na razie wrażenie zespołu kompletnego. Czwórka „koni pociągowych” na czele z wymiatającym póki co Tobiaszem Musielakiem. William Drejer dokładający cenne punkty, bardzo dobry Piotr Świercz oraz jeden minusik pod postacią Szymona Bańdura (choć i on wygrał ważną gonitwę z Poznaniem). Jest jednak kilka „ale”. Mecz w Bydgoszczy to pierwszy wyjazd realnie weryfikujący siłę rażenia ekipy z podkarpacia. Jakub Jamróg w jednym dotychczasowym spotkaniu poza domem nie pokazał się z najlepszej strony. Tobiasz Musielak po raz pierwszy w tym roku doświadczy nieznanych sobie rewirów, a bydgoski tor nigdy nie należał do jego ulubionych. W związku z powyższym, to Bydgoszczanie muszą, a Wilki tylko i aż mogą. Abramczyk Polonia walczy o poprawę nastrojów po porażce „na smoku”. Krzysztof Buczkowski nie powinien pozwolić sobie na drugi tak wstydliwy występ, szczególnie jeśli mowa o domowym torze. Mam przekonanie, że granica 40 punktów może się jawić jako pozytywny sygnał na przyszłość dla drużyny Piotra Świderskiego.

Częstochowa i Rybnik z dwóch różnych miejsc spoglądają na żużlową rzeczywistość. Krono-Plast Włókniarz napełniony nadzieją, posiadający naładowanego Piotra Pawlickiego, dobrego Doyla, dokładającego punkty Worynę, etc… INNPRO ROW po bolesnych łomotach, z dziurami w składzie wielkości ust po sowitym botoksie. Szachuje Piotr Żyto, wypada Holder i Pludra, wraca Drabik, debiutuje Knudsen. O ile awizowana para Pedersen-Tungate jawi się jeszcze jako konkurencyjna, tak później blado. Obawiam się, że po spotkaniu będziemy mogli powiedzieć: „To by nic nie dało, nie dałoby nic”.

Pojedziemy jeszcze w Zielonej Górze, gdzie Stelmet Falubaz zmierzy się z Pres Toruń. Pod małym znakiem zapytania stoi występ Mikkela Michelsena. Będąc brutalnie szczerym, nie wierzę zbytnio, że „Myszy” przełamią już teraz. Na odpowiednie tory wraca Madsen, dobrze spisuje się Przemek Pawlicki (choć w tym wypadku nigdy nie można mieć stuprocentowej pewności), rozkręca się Damian Ratajczak. Tylko pytanie, co potem ? Drugiej linii w zasadzie nie ma. Ostatnie i tak marne wyniki Rasmusa Jensena w dużej mierze są nad wyraz zakrzywiające rzeczywistość. Jarosław Hampel z kolei sam mówi, że musi „znaleźć start”. Pres Toruń niemal bezbłędny, posiadający jeszcze margines do poprawy. Czy z Mikkelem, czy bez niego, to ich stawiam w roli faworyta. Kvech po przygodzie w Falubazie, Dudek ponad dekadę reprezentujący Stelmet, strzelba „Lambo” oraz niezaprzeczalna jakość Emila Sajfutdinowa – bez względu na jego ostatni mecz. Juniorzy to przestrzeń, gdzie drużyna popularnego „Pepe” może szukać przewagi. Żaden wynik nie będzie stanowił dla mnie zaskoczenia. Niech się dzieje !

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry