
Choć wszystkim zależy na dobrym rozpoczęciu kampanii, to niektórzy zmuszeni są dźwigać bagaż powinności. Potencjalna porażka kogoś z trójki Rzeszów, Ostrów, Bydgoszcz, sprowokowałaby kolejną dawkę pytań i wątpliwości. A nie ma lepszej okazji na pokrzyżowanie szyków gospodarzy, niż początek sezonu. Im dalej w las, tym większe wjeżdżenie w tor, pewność, zaufanie do sprzętu. My do tego lasu dopiero wchodzimy.
Rzeszów oraz Ostrów klarownymi faworytami
Moonfin Magnus Ostrów jawi się jako ekipa nosząca sporo jakości, która jednak wymaga weryfikacji w obiegu praktycznym. Tai Woffinden oddziałuje jako nazwisko, ale w wymiarze sportowym jest zagadką. Odpowiedzialny numer startowy każe sądzić, że Ostrowianie wierzą w Brytyjczyka. Chris Holder wraca do miejsca, gdzie czuł się najlepiej ostatnimi czasy. Niemniej lata mijają, a Holdera w Holderze jakby coraz mniej. Dobrze, jeśli do torowej elegancji, Fredrik Jakobsen dołoży również formę o kodzie 2024.
Do Ostrowa zawita osłabiony Hunters PSŻ Poznan. Uważam, że czasowy brak Iversena odciśnie swoje piętno. Sugerując się minionym sezonem, Pludra, Berge, ale i popularny „Smyk”, nie dali wystarczających argumentów, by pokładać w nich nadzieję na efektywnie załatanie powstałej luki. Szczególnie, jeśli mówimy o arcytrudnym wyjeździe do rywala zza miedzy. Dużo mniej wątpliwości budzi we mnie postawa Ryana Douglasa, czy Antoniego Mencela. Uważam, że obaj panowie wpiszą się w szablon stawianych przed nimi oczekiwań. Mimo wszystko, stawiam na pewne zwycięstwo Moonfin Magnus Ostrowa.
Jak chodzi o skład osobowy Stali Rzeszów, ten pobudza wyobraźnię. Za duetem Fajfer-Jensen sezon lekko mówiąc mizerny. Tak, czy siak, na poziomie Metalkas 2 Ekstraligi wspomniane nazwiska muszą być określane mianem wartościowych. Z drugiej strony ten poziom rokrocznie wzrasta, toteż nie zdziwi mnie sytuacja, kiedy coś postanowi pójść nie tak. Teoretyczna druga linia równie dobrze może stanowić o sile Stali. Szczepaniakowi oraz Lyagerowi sprzyjają okoliczności. Obaj są integralną częścią Metalkas 2 Ekstraligi, obaj są gwarantem stosunkowej przyzwoitości, w końcu obaj lubią wyprostować motocykl. Charakterystyka rzeszowskiego owalu powinna być ich bajką, szczególnie Duńczyka. Liczę, że Franciszek Majewski wykona duży krok w swojej karierze. Ta dotychczas pełza, a potencjał ponoć gigantyczny. Dobrze, by punkty zaczęły ten stan odzwierciedlać.
H. Skrzydlewska Orzeł nie przeszkodzi gospodarzom w odniesieniu zwycięstwa. Przynajmniej moim zdaniem. Na papierze Łodzianie są murowanym kandydatem do walki o utrzymanie, o czym zresztą wspominałem w przedsezonowej zapowiedzi. „Orły” mają perełkę pod postacią Villladsa Nagela. Marcin Nowak powinien w Rzeszowie dopisać wysoką zdobycz. Czy Berntzon dźwignie przy Hetmańskiej ciężar lidera ? Na dwoje babka wróżyła. Dyspozycję Zacha Cooka skwituje frazesem „czas pokaże”, ewentualnie „tor zweryfikuje”. W Łodzi nie ma kotwic, pewnych punktów, fundamentów rezultatu. Umówmy się, to nie w Rzeszowie „Orły” muszą zbierać punkty.
Dwie Polonie chcą zaznaczyć teren
O ile Pilanie dysponują teoretycznie najmniejszą siła rażenia, to domowa inauguracja z INNPRO ROW-em może być dobrą okazją na zaznaczenie swojego terenu. Powiedzmy sobie szczerze. Jakiejkolwiek punkty Polonii poza Asta Areną, bedą uchodzić za niemałą niespodziankę. Nie wykluczam scenariusza, w którym przy nazwiskach Nielsen, Basso, Jasiński, czy Drejer, regularnie będą stawiane plusiki. Mało tego, parę juniorską można określić mianem przynajmniej solidnej. Rzecz w tym, że kluczowe ogniwa Polonii startują wyjściowo z nieco innego pułapu niż zawodnicy tworzący kręgosłupy innych drużyn. Siedem punktów Nielsena uznamy za średni występ. Analogiczna zdobycz Jana Kvecha będzie zawodem.
Ten przykład nie miał postawić ROW-u w roli faworyta. Uważam, że w domowych warunkach, Polonia może „Rekiny” okiełznać. Dlaczego ? Abstrahując od atutu toru, goście stoją na zawodnikach, którzy stanowią wartość dodaną przede wszystkim u siebie ( Wojdyło, Jamróg, Lampart ). Uzupełniając ten zestaw o dysproporcję formacji juniorskich ( na korzyść Pilan ), Polonia znajduje się na nieznacznym pole position.
Kolejkę z potężnym przytupem zamyka hit w Bydgoszczy. Jak domniemam, przed nami pierwsze z czterech spotykań obu drużyn. Dwa w rundzie zasadniczej, kolejne dwa w finale rozgrywek. Ten mecz oczywiście spowity jest sporym prestiżem i stanie się punktem odniesienia na przyszłość. Niemniej przestrzegam przed rozdawaniem biletów do PGE Ekstraligi jeszcze w niedzielę. Przejdźmy do clou.
Dariusz Śledź postanowił odsunąć Łoktajewa. Nie mam zielonego pojęcia, czy ta decyzja się obroni. Proporcje między poszczególnymi zawodnikami „Gryfów” są zbyt wyrównane, by móc wydać jednoznaczny wyrok. Jak widać, od dobrobytu głowa również może boleć. Uważam, że Abramczyk Polonia wygra niedzielne spotkanie. Jednocześnie nie sądzę, by rozmiar tego triumfu dał im długofalowe poczucie komfortu. Co się tyczy Cellfast Wilków, przed nimi punktowe/jednostkowe wyzwania. Warto wzbogacić się o jak największą liczbę danych dotyczących realiów torowych ( przydatne zarówno na niedzielę, jak i potencjalnie na wrzesień ). Ponadto Tobiasz Musielak powinien spróbować pojednać się z bydgoskim owalem. Ich relacja bywa burzliwa. Reasumując, przed nami mecz o tytule roboczym: ” Pokazać miejsce w szeregu”
Złoty Kask
Jak Wielkanoc, to i złoty kask. Predykcje opierają się głównie na małej, dotychczasowej, przedsezonowej próbce. Czy możemy ją traktować jakkolwiek miarodajnie ? I tak, i nie. Dominik Kubera, Mateusz Cierniak, Maciej Janowski, czy Damian Ratajczak, momentami wyglądają tak, jakby mieli pod sobą rower. Ciężko powtarzającą się sytuację tłumaczyć wyświechtanym sloganem o przedsezonowych testach. Oczywiście ten stan może ulec dynamicznej zmianie. Niemniej takie, a nie inne wyniki, pozostawiają we mnie małą rezerwę. Bartosz Zmarzlik, bracia Pawliccy, Kacper Woryna – oni powinni w Opolu rozdawać karty. Szukając w głowie nieoczywistegp bohatera, znalazłem Tobiasza Musielaka. Przecież „Tofik angielskie agrafki zna jak własną kieszeń”. Opolski owal również taką agrafką jest.
Cały sezon Metalkas 2 Ekstraligi zapowiadam tutaj: Żużlowy sezon ogórkowy #5: Metalkas 2 Ekstraliga – papierowy układ gwiazd – Bezkres Sportu
ZAPRASZAM NA INSTAGRAMA 🫡



