Próba toru #14: Spartanie w kolejnej bitwie o medale

Słodko – gorzkie były ostatnie lata dla wrocławskiego środowiska żużlowego. Wydawałoby się, że te dwa srebrne medale powinny cieszyć. I zapewne tak istotnie jest, patrząc na ten fakt z perspektywy czasu. Z drugiej strony myślę, że kibicom Sparty towarzyszy niedosyt. Tak blisko upragnionego złota, które koniec końców staje się murem nie do przebicia. Legendarne już małżeństwo za sterami klubu – Krystyna Kloc i Andrzej Rusko dokonali drobnej kosmetyki w konstrukcji zespołu. Betard Sparta po raz kolejny pragnie włączyć się w walkę o tytuł Drużynowego Mistrza Polski.

Lojalni spartańscy przywódcy

Artiom Łaguta to prawdziwy as w talii Dariusza Śledzia. Rok temu najlepszy zawodnik ligi pod względem średniej biego-punktowej, czego specjalnie tłumaczyć nie trzeba. Współpraca Artioma z managerem Rafałem Lewickim wygląda na swoistą symbiozę. Tam wszystko zdaje się przebiegać harmonijnie, a każdy element żużlowej układanki zajmuje swoje określone miejsce. Mistrz świata z 2021 roku wciąż rozwija się jako zawodnik i śmiało można go nazwać pewnym punktem, pewnym liderem, oferującym stabilne, regularne, a co najważniejsze wysokie zdobycze punktowe.

Daniel Bewley to postać, która kształtowała się na naszych oczach jako zawodnik. W końcu doszedł do momentu, kiedy śmiało postrzegamy go jako jedną z wiodących postaci światowego speedwaya. Przydarzają mu się incydentalne wpadki, zarzuca się mu niekiedy zbytnią „życzliwość torową”. Mimo to Bewley to bez dwóch zdań rajder posiadający niezwykle szeroki wachlarz umiejętności, charakteryzujący się dużą elegancją jeździecką. Średnia 2,0 wydaje się być w jego przypadku oczywistością. Zobaczymy, czy Brytyjczyk będzie w stanie do dorobku zespołu dorzucać coś ekstra.

Pod koniec ubiegłej kampanii byliśmy świadkami małej sagi związanej z potencjalnym odejściem Macieja Janowskiego z Betard Sparty. Koniec końców ulubieniec wrocławskiej publiczności zostaje na pokładzie. Zima również była bogata w incydenty związane z osobą Janowskiego. Żużlową reprezentację Polski i „aferę maltańską” zostawmy jednak teraz obok. Minione dwa lata w wykonaniu „Magica” usłane różami nie były. Nie określiłbym ich jednoznacznie negatywnie, lecz znacznie odbiegały od możliwości Janowskiego. Czy ten stan rzeczy ulegnie zmianie ? W moim mniemaniu niekoniecznie. By być tą trzecią armatą stać go na pewno. Nie sądzę jednak, by Maciej ponownie uzyskał status jednego z najlepszych rajderów w PGE Ekstralidze. Ten pociąg już chyba odjechał.

Australijski powiew świeżości

Z Wrocławiem wita się Brady Kurtz, czyli najlepszy zawodnik Metalkas 2 Ekstraligi, który te rozgrywki w ubiegłym sezonie po prostu przerastał. Z samą najlepszą żużlową ligą świata do czynienia już kiedyś miał, w barwach Unii Leszno. Potem zmuszony był zejść niżej, by dojrzeć. Mam przekonanie, że Kurtz znajduje się w całkowitym stanie gotowości, by po raz kolejny sięgnąć „bram żużlowych niebios”. To z pewnością duża wartość dodana dla rozgrywek, koloryt, jakość, walory estetyczno-widowiskowe. Nie zanosi się także, by rezultaty zeszły poniżej pewnego poziomu przyzwoitości.

Bartłomiej Kowalski spełnił pokładane w nim nadzieje jako zawodnik u24. Bywały różnego rodzaju fale i doliny, co szczególnie tyczy się spotkań wyjazdowych. Na ogół jednak minioną kampanię może zapisać po stronie plusów, i to wytłuszczonym drukiem. Kowalski krok po kroku czyni postępy, a progres widoczny jest gołym okiem. Skoro pierwszy sezon w gronie seniorów nosił znamiona bardzo dobrego, teraz powinno być przynajmniej podobnie.

Marcel Kowalik i Jakub Krawczyk to najbardziej prawdopodobne zestawienie juniorskie. Krawczyka cechuje stopniowe wdrażanie się w rytm trwania sezonu. Oby na pik dyspozycji Młodzieżowego Indywidualnego Mistrza Polski fani WTS-u nie musieli czekać zbyt długo. Marcel Kowalik to zawodnik, który także zdołał już pokazać drzemiący w nim potencjał. Ten jest niemały, co odnosi się do obu opisywanych.

Podsumowanie

Sparta po raz kolejny zbudowała konkurencyjny zespół, którego siła absolutnie predystynuje ich do walki o najcenniejsze kruszce. Mają silny „kręgosłup”, filary, posiadają cenną drugą linię i naprawdę godną parę juniorską. Ewentualnego problemu upatrywałbym nie tyle we własnych szeregach, co w kształcie zestawień innych potentatów. Trzeba przyznać, że walka o złoto zapowiada się frapująco i w tej walce uczestniczyć zamierza Sparta Wrocław. Nie zdziwię się jednak, jeśli na koniec dnia znów czegoś zabraknie. Szans nie zabieram. Speedway zbyt często potrafił uczyć pokory.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry